piątek, 12 kwietnia 2013

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 11

Wyszłam dzisiaj na zakupy z Harrym a tu co . ?  Fanki nas zaczęły gonić i piszczeć matko to jest masakra dawniej zazdrościłam gwiazdą że tak ich gonią...Dzisiaj jedziemy na obiad do moich dziadków od strony mamy.Ubrałam się wraz z Harrym .Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy kupić kwiaty dla babci.O godzinie 12 byliśmy już przed ich domem Harry wręczył babci Mari kwiaty a ona go przytuliła i powiedziała:
-A już straciłam nadzieje że takich chłopców w tym wieku nie ma.
Uśmiechneliśmy się i weszliśmy do środka.Usiedliśmy razem z Harrym i zaczęliśmy oglądać Polski mecz niestety Hazz nie umiał za dobrze Polskiego więc w pewnych momentach pytał mnie co to znaczy.
-Może chcecie herbate lub kawe dzieciaki.?
-Ja poproszę z Harrym herbate z mlekiem
Od kiedy to w Polsce się pije tą herbate oburzyła się babcia.?
-Babciu my mieszkamy w Wielkiej Brytani w samym sercu i niestety to już nasz zwyczaj
Gdy babcia wyszła Harry się igrasznie uśmiechnął...
-Co kocie  . ?
-Nic przeraża mnie jeszcze troche Polska ale już się przyzwyczajam.Muszę wyjść na minutę baby Lux dzwoni chyba.
***Oczami Hazzy***
-Hallo-usłyszałem dźwięk w słuchawce
-Cześć Lux
-Cio lobis.?a psijdes dio mne.?
-Nie Lux nie przyjdę bo jestem w Polsce ja zaraz idę na spacer  z ciocią Luizą
-Acia tio piaaa. ; *
-Cmoknęłem słuchawkę i poszłem z powrotem do domu.
Zjedliśmy obiad.
No to my musimy się powoli zawijać Luizo idziemy na salę muzyczną trochę poszaleć na instrumentach a potem pokażesz mi swoje baletki do tańca.
Pożegnaliśmy się z dziadkami i wróciliśmy do domu tam luźniej się przebrałam i poszliśmy na wielką salę baletową a w niej wszystkie instrumenty.Ubrałam moje baletki i chciałam spróbować czy umiem tańczyć jednak zapomniałam o jednym o dobrej rozgrzewce nóg przewróciłam się - źle ustałam na nogę i w tym momencie coś mi się stało z nogą.Podniosłam się
-Wszystko ok skarbie.?-zapytał z troską Hazz
-Tak
-Zaczęłam kulać jedziemy na pogotowie .
Pojechaliśmy tam zrobili mi prześwietlenie i powiedzieli no pani Styles proszę mi mówić pani Rey gips na 2 tygodnie posmutniałam mam za swoje nie zrobiłam rozgrzewki pomyślałam.Wróciłam do domu...
-Ei kocie to tylko dwa tygodnie uśmiechnij się...
Próbowałam pocieszyć moją ukochaną lecz przed nami jeszcze 4 tygodnie w Polsce...

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 10

Dzisiaj to ja pierwsza wyszłam z łóżka i zrobiłam zdjęcie Harremu i wystawiłam na twittera:
@Luizabu: Harry kochanie wstajemu.♥ kocham Cię.
Poszłam do kuchni i zrobiłam herbatke .Nagle ktoś mnie przytulił od tyłu a był to sam pan Styles :
-Wyprzedziłaś mnie dziś .
-No co .?xd
-Ei to nie fair ja zawsze pierwszy wstaje
Po czym wybuchliśmy oby dwaj śmiechem.
-Zobacz lepiej na twittera.
Hahahaha.
Ooo nie po czym goniliśmy się po całym apartamencie.
-Co dziś robimy.?
Idziemy przebrani na ulice zarabiać.xd
Na gitarach.?
Nie na fortepianie.
Ubraliśmy się całkiem inaczej Hazz się przebrał za jakiegoś rock-mena a ja za dziewczynkę w warkoczykach.xd
Wzieliśmy gitary i poszliśmy na ulice grać.Ludzie rzucali nam a najwięcej przy  moim własnym kawałku.
Siedzieliśmy tam 3 godziny.Wróciliśmy do apartamentu .W tym samym momencie dostałam sms od mojego menagera:
-Skoro jesteś w Polsce jutro nagrywamy teledysk do "I knew you were trouble" Pozdrów Harrego .:)
Powiedziałam to Harremu no to mamy 2 dni z głowy posmuciłam się.Nie smuć się może coś zwiedzimy na tym .:)
Pojechaliśmy do studia przebrani już w siebie i poszliśmy do studia nagrać i tam skończyłam nagrywać piosenkę . Wyszła cudownie cieszę się że robię to co kocham.
Zbliżał się męczący wieczór nie było tak jak wczoraj poprostu odeszliśmy odrazu w kraine morfeusza.
                                                      ***Kolejny dzień***
Był to wielki dzień miałam nagrać teledysk do mojego pierwszego klipu który stworzyłam miesiąc temu.Ale mam treme ale naszczęście Harry jest ze mną.♥
Ubrałam się zjedliśmy śniadanie i mieliśmy jeszcze chwilę do 10 więc trochę pomizialiśmy się i pośmialiśmy.Pogadaliśmy na skype z Chłopakami i dziewczynami i podpowiadaliśmy na asku na różne pytania fanów Harrego .No zwijamy się Pani Luizo. Ubraliśmy sie  i pojechaliśmy na plan tam jeszcze raz śpiewałam demo,malowali mnie,ubrali,pierwszego dnia tylko mi pokazywali jak mam to tańczyć oraz próbowałam czy oby napewno dam z tym radę.
                                            ***2 dni później***
Dziś wyszedł mój teledysk jestem z siebie naprawde dumna ma już ponad 1000000 wyświetleń dziękuję moim i wiernym fanom Hazz.♥

czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 9

Była już 5 rano musieliśmy wstawiać i się przygotować poszłam do jednej łazienki a  Harry do drugiej ubrałam się i w tym samym momencie wyszedł Harry. Poszliśmy na dół zjedliśmy kanapki z nutellą i z godziny 5 zrobiła się 7 a o 9:30 mamy samolot pożegnaliśmy się z wszystkimi wzieliśmy bagaże i pojechaliśmy na lotnisko .Tam jak zwykle odprawa itp.Usiedliśmy na swoich miejscach.Cały lot trwał 4 godziny ale w tym czasie splaliśmy słodko u siebie na kolanach w pewnym momencie Harry wyszeptał mi do ucha :
- Luiza kotku wstawaj za 15 minut będziemy w Warszawie i wtedy jedziemy już do Krakowa.
Wstałam ugładziłam moje włosy pocałowałam namiętnie Harrego po czym wyciągnęłam się po długim spaniu.15 minut bardzo szybko zleciało lada chwila byliśmy w Wawie .Fanki chyba się nie spodziewały tam nas ale trochę ich było . Poszliśmy do restauracji zjeść obiad i następnie wsiedliśmy do samochodu Harrego i z pomocą GPS ruszyliśmy do Krakowa.Strasznie mi się dłużyła droga i w pewnym momencie urwał mi się mój film z podróży obudziłam się gdy staliśmy w długim korku a w dali było widać zamek na wawelu.Niestety ten kawałeczek przedłużył się do godziny czułam się tak dobrze w Polsce w końcu w moim rodzinnym miejscu w mojej ojczyźnie Polsce tu dorastałam,urodziłam się...Tu mieszkają moi dziadkowie od strony mamy.Dojechaliśmy do hotelu nasz apartament był na samej górze lecz windą było o wiele szybciej niż schodami rozpakowaliśmy nasze rzeczy do szafy przebraliśmy się w stroje kąpielowe i ubrałam na to sukienke a Hazz krótkie spodenki i pobiegliśmy na basen zarezerwowany na godzinę 22.
-Hahaha Harry wariacie puść mnie krzyczałam gdy chciał mnie wyrzucić do wody .
-Jak chcesz i mnie wyrzucił
Przez dłuższy czas byłam pod wodą i robiłam sobie z niego jaja że niby utonęłam gdy mnie wyciągał skoczyłam na niego i zaczeliśmy się znowu całować niestety godzina minęła upojnie lecz bardzo namiętnie wróciliśmy do apartamentu przebraliśmy się w pidżamę na kolację zamówiliśmy sobie tosty z serem i herbatę malinową a następnie oglądaliśmy Polskie normalnie programy czyli Vive gdy leciała piosenka chłopaków Harry ciągle mi ją śpiewał a ja wybuchałam śmiechem :
-Harry nie zabijaj .xD
Tańczyliśmy jak wariaci na łóżku graliśmy na gitarach.
Gdy nasza energia się wyczerpała leżeliśmy i nadal słuchaliśmy ale jak emeryci.xD
Zasnęliśmy....Wtuleni w siebie ja w Harrego ,a Harry we mnie.♥

Rozdział 8

 Obudziłam się rano akurat w łóżku Niallera.Hazz na podłodze i reszta też tak głowa zaczynała mi chyba pękać.Praktycznie chyba nic nie pamiętałam z imprezy.Założyłam legisny i tunikę i zeszłam na dół wszyscy umierali.Tą martwą ciszę przerwał Niall który zbiegł na dół krzycząc :
-Daddy rób śniadanie ja umieram czuje się jakbym nie jadł od lat a na dodatek miałem sen że całe jedzenie ze świata wygineło i musiałem głodować.!
Wszyscy zaczeli się śmiać.
-Dobra Liaś mówi Danielle faktycznie rób to śniadanie.
Liam zrobił pyszne naleśniki zjedliśmy je i poszliśmy odpoczywać.
Razem z Harrym oglądaliśmy zdjecia z wczoraj i bardzo śmieszne plotki.
W pewnym momencie Harry ustał i powiedział:
-Muszę Cię o coś zapytać.
Moje serce zaczęło mocniej bić i z zaciekawieniem czekało co teraz powie.
-Pojedziesz ze mną do Polski . ?
-No jasne że tak .; 3
- Wyjeżdżamy jutro
-Co.?!
-Wszystko spakowane.: )
Przytuliłam go i poszliśmy na dół powiedzieć to reszcie .
Mam rodzine w Polsce i będę miała szansę się z nimi zobaczyć i pobyć trochę.
Zbliżała się 00.00 w nocy ten dzień minął na kacu ale był cudowny i miał dużo zaskoczenia w sobie.
Poszliśmy spać i w kilka minut byliśmy już w naszej krainie cudownych snów.♥

Dziękuję wam.♥

Dziękuje wam mamy 130 wejść na bloga. ♥ Szukam kogoś kto mi pomoże pisać rozdziały

wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 4

NOWY DZIEŃ...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Byłam w swoim domu obok mnie nie ma Harrego wpadam do Samanthy :
-Sam wstawaj nie ma chłopaków.!!!
Krzyczałam z przerażeniem.
-Spokojnie ,widziałam że Nialler wstawał o 6:00 i poszedł do kuchni coś zjeść może tam są.
Pokierowałyśmy się do kuchni , ale tam też nikogo nie było jedyne co się znalazło to karta z adresem ulicy
i napisane chodźcie do nas jak najszybciej czekamy.
Myślałyśmy chwilę hmm.na tej ulicy jest galeria...
-Dobra ubierajmy się i idziemy.
Ubrałam taki zestaw a samantha taki zjadłyśmy szybko tosty z serem i poszłyśmy na pieszo do galeri .Byli tam wszyscy .
-Dziewczyny zaczął Harry
-Idziemy dzisiaj na impreze ustać na czerwonym dywanie.;)
-Czy pójdziecie z nami - powiedzieli chórem Hazz i Nialler.
-Hmm ...
-No raczej że tak.
-No to ruszamy na zakupy zaczął krzyczeć Niall.
Poszliśmy za nimi.Rozdzieliliśmy się ja z Harrym i Zaynem i Perrie poszliśmy zobaczyć sukienki a reszta garnitury po kilku godzinach wybrałam taką sukienke a Harry taki garnitur.Po 6 godzinach spotkaliśmy się na samym dole galerii fanki wręcz oszalały ale chłopcy powiedzieli:
-Sorry nie mamy dzisiaj czasu bo się śpieszmy na czerwony dywan .                                                           ubrali okulary i poszli do samochodu.
Gdy dojechaliśmy do domu zjedliśmy naleśniki i poszliśmy się umyć i wykąpać.Weszłam do łazienki wykąpałam się,zrobiłam kocie oczy i pomalowałam rzęsy tuszem a usta na czerwono po czym włożyłam sukienkę.Zeszłam na dół ostatnia wszyscy wyglądali pięknie.Przytuliłam Harrego no i jak wyglądam ?
-Ślicznie,olśniewająco nie potrafię tego określić.Po czym wyszliśmy i usiedliśmy w limuzynie.Gdy dojechaliśmy na miejce pierwszy poszedł Zayn z Perri następnie Louis i Eleanor ,Niall Samantha,Liam Danielle i na końcu ja z Harrym bawiliśmy się świetnie na imprezie były tam różne gwiazdy od Justina Biebera po samą Rihianne.Chłopaki się upili lecz jedyny normalny Liam nazywany przez zespół Daddy zachował się dojżale i nas wyprowadzał z baru.I tak zakończył się wieczór a co się dalej działo dowiecie się w kolejnym rozdziale za 2 dni.:3